sobota, 11 kwietnia 2015

O meczu : Borussia Dortmund vs. Borussia Mönchengladbach

Derby Borussii...
Kompletna porażka... Przegraliśmy 3:1. Wynik zasłużony zdecydowanie.
Graliśmy jak ostatnie patałachy. Tyle powiem. Wiem, że nie wypada obrażać swojego klubu, ale bądźmy realistami. Kompletna porażka.
Gol nr. 28 sekunda... Mecz się dobrze nie zaczął, a my już gola straciliśmy... Gol nr. 2, nasza obrona leżała i kwiczała. Jak mogliśmy pozwolić na taki 'rajd' z piłką gracza Mönchengladbach. Mój znajomy idealnie to skomentował ,,Skoro nawet gdy obrońca przeciwnika biegnie sam z piłką przez prawie całe boisko omijając każdego w żółtej koszulce to nie mamy co liczyć dziś na 3 punkty'' Gol nr. 3 ............................................. płacz, śmiech i ,,co to kurde ma być''?
Dodam tylko, że honorowego gola strzelił Ilkay...
Nasze owady grały dzisiaj do kitu. Tak łatwo tracić piłki... Robić takie dziury w obronie... I te skrzydła, których nie było...
Co się dzieje, z naszą Borussią? Znowu plaga kontuzji, brak nowych i przede wszystkim dobrych transferów, brak dobrej gry. Czyżby wraca BVB z rundy jesiennej? Pozostaje się modlić, żeby nie.
Ale wierzymy. Wiem, że Kloppo się nie podda i będzie walczył dalej. Wiem, że nasze pszczółki jeszcze się podniosą. Coś czuję, że cały ból tego sezonu zwróci nam puchar Niemiec.
Teraz trzeba się skupić na kolejnym meczu w lidze. Tym razem z SC Paderbornem. #HejaBVB!
_________________________________________________________________________________
A, wy co o tym wszystkim sądzicie? Jak wam się ten mecz podobał? Komentujcie :)